Czarna skrzynka Darwina

45,00 55,00 

Autor prezentowanej publikacji argumentuje, że niektóre układy biologiczne – zwane przez niego mechanizmami molekularnymi – posiadają pewną cechę, która nie może zostać wyjaśniona naturalistycznie. Behe ma na myśli nieredukowalną złożoność. Zgodnie z tym ujęciem, układ nieredukowalnie złożony składa się z wielu wzajemnie dopasowanych części, które pełnią określoną funkcję. Usunięcie chociażby jednego elementu powoduje, że układ przestaje być funkcjonalny. Uczony twierdzi, że układy tego typu nie mogły powstać na gruncie darwinowskiej ewolucji kumulatywnej postępującej małymi krokami, ale są świadectwem inteligentnego projektu.

  • Wyczyść
SKU:

Autorem książki Czarna skrzynka Darwina. Biochemiczne wyzwanie dla ewolucjonizmu jest Michael J. Behe, amerykański biochemik.

Pierwsze, anglojęzyczne wydanie ukazało się w 1996 roku nakładem wydawnictwa Free Press.

Już we wstępie autor podkreśla, że literatura naukowa zawiera wiele opisów tego, jak coś funkcjonuje (np. Układ Słoneczny). Amerykańskiego uczonego interesuje jednak pochodzenia tego, co już istnieje. Behe kieruje swoją uwagę na świat przyrody ożywionej w mikroskali i zastanawia się, czy życie na poziomie molekularnym, czyli – jak pisze – „fundament życia”, może zostać wyjaśnione na podstawie losowych mutacji i doboru naturalnego.

Autor prezentowanej publikacji argumentuje, że niektóre układy biologiczne – zwane przez niego mechanizmami molekularnymi – posiadają pewną cechę, która nie może zostać wyjaśniona naturalistycznie. Behe ma na myśli nieredukowalną złożoność. Zgodnie z tym ujęciem, układ nieredukowalnie złożony składa się z wielu wzajemnie dopasowanych części, które pełnią określoną funkcję. Usunięcie chociażby jednego elementu powoduje, że układ przestaje być funkcjonalny. Uczony twierdzi, że układy tego typu nie mogły powstać na gruncie darwinowskiej ewolucji kumulatywnej postępującej małymi krokami, ale są świadectwem inteligentnego projektu. Amerykański biochemik omawia w tym kontekście między innymi przykład wici bakteryjnej, która składa się z około 50 różnych typów białek i służy bakteriom jako swego rodzaju silnik obrotowy. Nie mogła ona, jak argumentuje Behe, powstać drogą stopniowych przekształceń, ponieważ na wcześniejszych etapach nie pełniłaby swojej funkcji. Aby zobrazować swój pogląd, uczony posłużył się przykładem struktury nieredukowalnie złożonej stosowanej w życiu codziennym. Mianowicie standardowa pułapka na myszy musi od razu posiadać wszystkie elementy w odpowiednim ułożeniu, ponieważ w innym przypadku nie pełniłaby określonej funkcji polegającej na łapaniu myszy.

Warto zaznaczyć, że Behe jest ewolucjonistą, ale niedarwinowskim. Akceptuje on pogląd o wspólnocie pochodzenia, lecz odrzuca twierdzenie o przypadkowych mutacjach mogących doprowadzić do powstania złożonych struktur biologicznych. Książka Czarna skrzynka Darwina zawiera pozytywną argumentację na rzecz teorii inteligentnego projektu.

Spis treści
Przedmowa

Część I
Otwarcie skrzynki
Rozdział 1. Lilipucia biologia
Rozdział 2. Nakrętki i śruby

Część II
Zawartość skrzynki
Rozdział 3. Płyń łódko moja
Rozdział 4. System Rube’a Goldberga we krwi
Rozdział 5. Dotrzeć do celu
Rozdział 6. Niebezpieczny świat
Rozdział 7. Śmierć na drodze

Część III
O czym mówi skrzynka?
Rozdział 8. Publikuj albo giń
Rozdział 9. Inteligentny projekt
Rozdział 10. Pytania o projekt
Rozdział 11. Nauka, filozofia, religia

Posłowie. Dziesięć lat później
Dodatek. Chemia życia
Podziękowania
Bibliografia
Indeks osobowy
Indeks rzeczowy

“Seria Inteligentny Projekt to pierwsza tak ambitna i bogata propozycja na polskim rynku wydawniczym, w ramach której ukazują się książki dotyczące teorii inteligentnego projektu – Intelligent Design (ID).

Autorzy zastanawiają się: czy różnorodność życia na Ziemi może być wyjaśniona wyłącznie przez procesy czysto przyrodnicze? Czy złożone struktury biologiczne mogły powstać drogą przypadku i konieczności, bez udziału inteligencji? Czy Ziemia jest tylko jedną z wielu niczym niewyróżniających się planet?

Teoria inteligentnego projektu jest ogólną teorią rozpoznawania projektu i ma szerokie zastosowanie w takich dziedzinach nauki, jak kryminalistyka, historia, kryptografia, astronomia i inżynieria. Seria Inteligentny Projekt pokazuje, że koncepcja ID powinna być stosowana również w zagadnieniach pochodzenia i rozwoju różnych form życia, a także w próbie zrozumienia nas samych.”

Michael J. Behe

Amerykański biochemik i autor koncepcji nieredukowalnej złożoności

Michael J. Behe jest amerykańskim biochemikiem.

Urodził się 18 stycznia 1952 roku w Altoona w stanie Pensylwania. W 1974 roku ukończył studia na Drexel University, w czasie których uzyskał stopień licencjata z chemii. Cztery lata później posiadał już tytuł doktora biochemii, który zdobył na University of Pennsylvania (przedmiotem jego badań była anemia sierpowata). W tamtym okresie był zwolennikiem ewolucjonizmu teistycznego – sądził mianowicie, że wiara w stworzenie jest możliwa do pogodzenia z teorią ewolucji. W tym ujęciu ewolucja jest Bożym sposobem stwarzania. Behe po raz pierwszy zwątpił w darwinowską teorię ewolucji na początku kariery akademickiej, kiedy snuł luźne rozmyślania nad pochodzeniem pierwszej komórki. W kolejnych latach uczony nie miał jednak większych zastrzeżeń do neodarwinizmu.

Punktem zwrotnym w jego życiu okazała się lektura Evolution: A Theory in Crisis [Kryzys teorii ewolucji] autorstwa Michaela Dentona. Był to rok 1987, kiedy Behe zorientował się, że teoria, w której prawdziwość nieprzerwanie wierzył, jest krytykowana za pomocą naukowych argumentów. To, co wówczas przeczytał, mocno go zaskoczyło. W kolejnych latach prowadził kurs dla studentów, w czasie którego omawiał argumenty przemawiające za teorią ewolucji i przeciw niej – ze względów praktycznych nie ujawniał wtedy własnych poglądów. Kolejnym istotnym wydarzeniem w życiu Behe’ego była lektura książki Phillipa Johnsona Sąd nad Darwinem. Jej autor należał wówczas do grona największych krytyków ewolucjonizmu. W 1991 roku Behe napisał list otwarty do redakcji czasopisma „Science”, w którym skrytykował recenzję pracy Johnsona. Amerykański biochemik domagał się, aby zarzuty stawiane poglądom Johnsona miały charakter merytoryczny, a nie personalny. Niedługo po tym wydarzeniu Behe zasilił szeregi zwolenników Ruchu Inteligentnego Projektu. W 1992 roku wziął udział w znanej konferencji w Southern Methodist University, w czasie której osobiście poznał Johnsona i innych teoretyków projektu. Rok później Behe miał już niemal gotowy oręż do walki z darwinizmem – koncepcję nieredukowalnej złożoności. Teorię tę szerzej omówił w pracy Czarna skrzynka Darwina. Biochemiczne wyzwanie dla ewolucjonizmu z 1996 roku. Książka odniosła duży sukces wydawniczy (była recenzowana m.in. w „Nature” czy „New Scientist”), ponieważ w odróżnieniu od pracy Johnsona zawierała pozytywną argumentację na rzecz wykrywania projektu w przyrodzie. Od tego momentu Behe stał się jednym z najważniejszych teoretyków projektu.

W 2007 roku ukazała się druga książka Behe’ego The Edge of Evolution: The Search for the Limits of Darwinism [Granica ewolucji. W poszukiwaniu ograniczeń darwinizmu], na której stronach usiłował pokazać, że teoria ewolucji nie jest w stanie wyjaśnić pochodzenia względnie prostych struktur biologicznych, które wymagają niezależnego powstania więcej niż dwóch rodzajów białek. Treść jego najnowszej publikacji Darwin Devolves: The New Science About DNA That Challenges Evolution [Dewolucja darwinizmu. Nowa nauka o DNA będąca wyzwaniem dla teorii ewolucji] jest kolejnym zarzutem wobec darwinizmu. Behe twierdzi w niej, że przypadkowe mutacje i dobór naturalny prowadzą jedynie do powstania tzw. martwych genów, czyli do dewolucji.

Pod koniec XX wieku [książka Behe’ego] obala darwinizm w taki sam sposób, jak teoria kwantów obaliła teorię Newtona na jego początku.

George Gilder w „National Review 

Życie na poziomie biochemicznym – zbadane za pomocą potężnych narzędzi współczesnej biologii przy jednoczesnym odrzuceniu aktualnie żywionych w niej uprzedzeń – nie może być, jak twierdzi Behe, niczym innym niż wytworem inteligentnego projektu. Ta sugestia pochodząca z ust współczesnego biologa […] brzmi niemal jak herezja.

„The New York Times Book Review 

Waga brak