Zapraszamy do lektury całej serii tekstów autorstwa Caseya Luskina, Andrew McDiarmida i Davida Klinghoffera. Autorzy analizują hasło, że różnica genetyczna między człowiekiem a szympansem wynosi „zaledwie 1%”. Ten slogan trafił do podręczników, mediów i muzeów. Seria tekstów opublikowanych na stronie „W Poszukiwaniu Projektu” pokazuje jednak, że sprawa jest znacznie bardziej złożona – a nowsze analizy genomów podważają uproszczony obraz niemal identyczności.
Punktem wyjścia jest zmiana jakości danych. Wcześniejsze porównania opierały się na niepełnych sekwencjach i specyficznych metodach dopasowywania fragmentów DNA. Nowe, kompletne sekwencje genomu szympansa umożliwiły dokładniejsze zestawienie całości materiału genetycznego. W efekcie uzyskano wartości różnic sięgające około 14–15%, a więc wielokrotnie wyższe niż utrwalony w debacie publicznej „jeden procent”.
Kluczowe znaczenie ma tu metodologia. To, jak liczymy różnice – czy uwzględniamy tylko fragmenty łatwo dopasowujące się do siebie, czy także insercje, delecje i większe zmiany strukturalne – wpływa bezpośrednio na wynik. Teksty zwracają uwagę, że wcześniejsze szacunki często pomijały znaczną część genomu, koncentrując się na wybranych, najlepiej porównywalnych regionach.
Autorzy zwracają także uwagę na funkcjonalny DNA. Różnice między genomami nie sprowadzają się do prostych zamian pojedynczych liter kodu genetycznego. Obejmują również regiony regulacyjne, elementy wpływające na ekspresję genów oraz fragmenty wcześniej uznawane za niekodujące, które dziś coraz częściej wiąże się z określonymi funkcjami biologicznymi. To właśnie w tych obszarach mogą kryć się różnice o dużym znaczeniu fenotypowym.
W tekstach omawiane są również dodatkowe metody analizy, które potwierdzają większy zakres odmienności genomów. Niezależne podejścia badawcze prowadzą do zbliżonych wniosków: obraz niemal stuprocentowej zgodności nie oddaje faktycznej skali zróżnicowania, gdy uwzględni się pełną strukturę genomu.
Autorzy podkreślają, że problem nie dotyczy wyłącznie liczby procentów, lecz sposobu komunikowania danych. Hasło „1% różnicy” funkcjonuje jako uproszczony symbol bliskiego pokrewieństwa, ale nie oddaje złożoności porównań genomowych ani ograniczeń wcześniejszych analiz. W tym kontekście pojawia się postulat korekty tablic informacyjnych i materiałów popularyzatorskich, które wciąż powielają nieaktualne dane.
W szerszej perspektywie ta seria tekstów stawia pytanie o najlepsze wyjaśnienie obserwowanych różnic. Jeśli zakres odmienności jest większy, niż długo zakładano, to wymaga to ponownego namysłu nad interpretacją danych genetycznych oraz nad relacją między podobieństwem sekwencji a rzeczywistymi różnicami biologicznymi.
Całość nie sprowadza się więc do prostej polemiki liczbowej. Chodzi o rzetelność metodologiczną, transparentność w prezentowaniu wyników oraz o to, by publiczny obraz genetycznego podobieństwa człowieka i szympansa był zgodny z aktualnym stanem badań. Ta seria pokazuje, jak bardzo wynik badań zależy od przyjętych założeń i sposobu analizy danych.
Cała seria tekstów Caseya Luskina, Andrew McDiarmida i Davida Klinghoffera jest dostępna na stronie „W Poszukiwaniu Projektu”:
Casey Luskin, Szokujące odkrycie: nowe badania podważają twierdzenie, że różnica między DNA człowieka a DNA szympansa wynosi tylko 1%
Casey, Luskin, Weryfikacja faktów: nowy, „kompletny” genom szympansa w porównaniu z genomem człowieka wykazuje różnicę 14,9%
Casey Luskin, Funkcjonalny DNA źródłem różnic genetycznych między ludźmi a szympansami
Casey Luskin, Jakie jest najlepsze wyjaśnienie różnic genetycznych między człowiekiem a szympansem?
Andrew McDiarmid, Z ostatniej chwili: najnowsze badania obalają mit o zaledwie jednoprocentowej różnicy genetycznej między człowiekiem a szympansem
David Klinghoffer, Niematerialny genom kontra mit „jednoprocentowej” różnicy genetycznej między człowiekiem i szympansem
Casey Luskin, Dodatkowa metoda analizy potwierdza, że genomy człowieka i szympansa różnią się o około 15%




