Nauka w Polsce: między ambicją a rzeczywistością. Fakty, liczby, wnioski

Jak rozwija się nauka w Polsce? Czy system potrzebuje reform? Jak wypadamy na tle innych krajów Europy i świata?
W czasie panelu organizowanego przez Fundację En Arche podczas forum „Kierunek Polska” mieliśmy okazję wysłuchać dyskusji o tym, jaka jest rzeczywista kondycja nauki w Polsce. Podczas tego spotkania głos zabrali prof. Stanisław Karpiński, prof. Artur Świergiel i prof. Krystian Marszałek.
Zestawienie najważniejszych danych pokazuje, że głównym problemem nauki w Polsce pozostaje finansowanie i zbyt mała liczba badaczy. Polska przeznacza na badania i rozwój 1,56% PKB, czyli około 30% mniej niż średnia UE (dla porównania: Szwecja 3,6%, Belgia 3,3%, Niemcy i Finlandia 3,1%). Jednocześnie na 1000 zatrudnionych przypada u nas 7,2 naukowca, podczas gdy w Niemczech jest to 9,7, a w Danii 15,6. W 2024 roku liczba pracowników zaangażowanych w działalność badawczo-rozwojową spadła o 1,9%, a nakłady krajowe brutto na B+R zmniejszyły się o 3,1%.
Te wskaźniki znajdują odbicie w rankingach i cytowaniach.📄 W 2024 roku w zestawieniu Highly Cited Researchers (gdzie każdy wybrany naukowiec jest autorem wielu wysoko cytowanych prac, które plasują się w top 1% pod względem cytowań w swojej dziedzinie) nie znalazł się ani jeden polski badacz. Dla porównania USA miały około 2500 takich naukowców, Chiny 1400, Niemcy 363, a Czechy siedmiu. Polscy naukowcy generują jedynie 0,5% globalnej liczby cytowań, a średnia liczba cytowań przypadająca na jednego polskiego badacza wynosi zaledwie 612. Jeden belgijski uniwersytet – KU Leuven – osiąga rocznie więcej cytowań niż wszystkie polskie uniwersytety klasyczne i medyczne razem.
W Rankingu Szanghajskim (uznawanym za najbardziej prestiżowy ranking światowy uniwersytetów) w 2024 r. najlepsze polskie uczelnie – Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Warszawski – znalazły się dopiero w przedziale miejsc 401–500 (801-900 miejsce: Politechnika Gdańska). W QS World University Rankings 2024 najlepiej z polskich uczelni wypadł Uniwersytet Warszawski (262 miejsce), a w Times Higher Education 2024 obie te uczelnie uplasowały się w przedziale 601–800 (801-1000 miejsce: Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, Uniwersytet Wrocławski).
Podobny obraz widać w grantach ERC (European Research Council Grants). Średnia skuteczność pozyskiwania tych najbardziej prestiżowych grantów przyznawanych przez Europejską Radę ds. Badań Naukowych wynosi w Europie 11%, podczas gdy w Polsce jest to 2,5%. Łączna kwota finansowania, jaką od 2007 roku otrzymali badacze z Grupy Wyszehradzkiej, jest około 6,6 razy niższa niż kwota przyznana naukowcom z samej Holandii. W 2020 roku Polska zdobyła trzy granty Starting Grant (przy 50 złożonych wnioskach), podczas gdy Niemcy otrzymały 88.
Jednocześnie w dostępnych danych pojawiają się także wyniki nastrajające nieco bardziej optymistycznie. W dziedzinie chemii Uniwersytet Wrocławski zajął 156. miejsce wśród europejskich uniwersytetów w Nature Index 2024 oraz pierwsze miejsce w Polsce w naukach chemicznych. Chemicy z tej uczelni opublikowali 33 artykuły w czasopismach z listy Nature Index w 2023 roku. W 2021 roku rekordowa liczba badaczy w Polsce otrzymała granty ERC Starting Grants. W zestawieniu top 2% w prestiżowym rankingu cytowań („World’s Top 2% Scientists list” Uniwersytetu Stanforda) znalazło się 1305 badaczy z polskich instytucji (w tym prof. Stanisław Karpiński w latach 2022-2024 oraz  prof. Krystian Marszałek w roku 2025), a w latach 2013–2023 Polska odnotowała jeden z największych wzrostów intensywności prac badawczo-rozwojowych w UE.
Z tych danych wynika, że polska nauka ma realny potencjał, ale zarazem funkcjonuje przy nakładach i liczbie kadr znacznie niższych niż w krajach, z którymi jest porównywana. To właśnie te różnice wyznaczają główną oś problemu. Potencjał jest, ale aby zamienił się w trwałe wyniki, potrzebne są zmiany systemowe i stabilne finansowanie.

Ostatnie wpisy